Gdy pierwszy raz tłumaczę klientce, że zaraz „zamrozimy" jej włosy, widzę zdziwioną minę. Nic dziwnego — mróz kojarzy się ze zniszczeniem, nie z regeneracją. Tymczasem krioterapia włosów to jeden z najbardziej spektakularnych zabiegów, jakie mamy w salonie. Efekt widać natychmiast — blask, gładkość, sprężystość — a mechanizm jest zaskakująco elegancki.
Na czym polega krioterapia włosów
Krioterapia to zabieg, w którym po nałożeniu kuracji odżywczej na włosy aplikuje się specjalne „żelazka" schłodzone do −16°C (Frozen Machine). Niska temperatura powoduje, że łuski włosa się zaciskają — „zamykają" składniki aktywne w środku. To jak nałożyć krem i zabezpieczyć go folią: nie odparowuje, tylko wnika głęboko.
Dlaczego to działa
Włos nie ma własnego metabolizmu — to martwa keratyna. Jedyny sposób, żeby go „odżywić", to dostarczyć składniki aktywne do jego wnętrza i tam je zamknąć. Tradycyjnie robi się to ciepłem (otwarte łuski wchłaniają, potem się naturalnie zamykają). Krioterapia działa odwrotnie: zimno zamyka łuski z zablokowanymi w środku aktywnikami, które zostają w strukturze włosa na długo.
Ciepło otwiera. Zimno domyka. Oba są potrzebne — ale to zimno decyduje o trwałości efektu.
Kuracja Hair Toxx — co konkretnie wnika do włosa
W Prohair używam kuracji Hair Toxx, która jest wolna od:
- silikonów (nie dają realnej regeneracji — tylko optyczne „zaklejenie")
- parabenów
- ftalanów
- sztucznych barwników
W składzie aktywnych: hydrolizowana keratyna, olej arganowy, witamina E, aminokwasy. Całość w formie lekkiej emulsji, która nie obciąża włosa — nie sklei się po tygodniu, co jest częstym problemem przy niektórych intensywnych maskach.
Dla kogo krioterapia?
Zabieg sprawdzi się, jeśli masz włosy:
- zniszczone koloryzacją — szczególnie po rozjaśnianiu, baleyage, ombre
- przesuszone po letnim słońcu, słonej wodzie lub klimatyzacji
- rozdwajające się na końcówkach — krioterapia nie „skleja" rozdwojeń, ale zapobiega pogłębianiu
- puszące się, bez blasku, matowe
- cienkie i pozbawione objętości — efekt wypełnienia daje optyczny wolumen
Nie stosuje się jej na włosach idealnie zdrowych (niepotrzebne) ani przy aktywnym łuszczącym się grzybie skóry głowy — wtedy trzeba najpierw wyleczyć skórę.
Jak wygląda wizyta
- Diagnoza — oglądam strukturę włosa, skórę głowy, omawiamy cel.
- Mycie — delikatny szampon oczyszczający, bez silikonów.
- Aplikacja kuracji Hair Toxx — od linii nasady po końce, z rozczesaniem.
- Czas działania — 15–20 minut pod ciepłym kapturem (łuski się otwierają).
- Krioterapia — praca „żelazkami" −16°C pasmo po paśmie, około 30 minut.
- Stylizacja — suszenie, modelowanie. Można wyjść prosto na wieczór.
Cała wizyta: około 1,5 godziny. Efekt widać od razu — włosy są gładsze, bardziej sprężyste, ewidentnie błyszczące.
Jak długo utrzymuje się efekt
Pojedynczy zabieg daje efekt na 4–6 tygodni. Jeśli zależy Ci na trwałej odbudowie, zalecam serię: 3 zabiegi co 2–3 tygodnie, potem zabieg podtrzymujący co miesiąc lub co sześć tygodni.
Ile kosztuje krioterapia w Łodzi
W salonie Prohair cena krioterapii zaczyna się od 150 zł i zależy od długości oraz gęstości włosów. Serię 3 zabiegów można skonsultować pod kątem pakietu — skontaktuj się z nami telefonicznie lub przez Booksy.
Krioterapia vs botoks na włosy — różnice
Oba zabiegi celują w regenerację, ale działają inaczej:
- Krioterapia — szybka (1,5h), efekt „tu i teraz", wyraźny blask, seria dla trwałości.
- Botoks — dłuższa wizyta (2–3h), silniejsza strukturalna odbudowa, efekt 8–12 tygodni po jednym zabiegu.
Często łączymy oba: najpierw botoks (głęboka odbudowa), potem krioterapie co kilka tygodni jako utrzymanie.


