Gdy pierwszy raz tłumaczę klientce, że zaraz „zamrozimy" jej włosy, widzę zdziwioną minę. Nic dziwnego — mróz kojarzy się ze zniszczeniem, nie z regeneracją. Tymczasem krioterapia włosów to jeden z najbardziej spektakularnych zabiegów, jakie mamy w salonie. Efekt widać natychmiast — blask, gładkość, sprężystość — a mechanizm jest zaskakująco elegancki.

Na czym polega krioterapia włosów

Krioterapia to zabieg, w którym po nałożeniu kuracji odżywczej na włosy aplikuje się specjalne „żelazka" schłodzone do −16°C (Frozen Machine). Niska temperatura powoduje, że łuski włosa się zaciskają — „zamykają" składniki aktywne w środku. To jak nałożyć krem i zabezpieczyć go folią: nie odparowuje, tylko wnika głęboko.

Dlaczego to działa

Włos nie ma własnego metabolizmu — to martwa keratyna. Jedyny sposób, żeby go „odżywić", to dostarczyć składniki aktywne do jego wnętrza i tam je zamknąć. Tradycyjnie robi się to ciepłem (otwarte łuski wchłaniają, potem się naturalnie zamykają). Krioterapia działa odwrotnie: zimno zamyka łuski z zablokowanymi w środku aktywnikami, które zostają w strukturze włosa na długo.

Ciepło otwiera. Zimno domyka. Oba są potrzebne — ale to zimno decyduje o trwałości efektu.

Kuracja Hair Toxx — co konkretnie wnika do włosa

W Prohair używam kuracji Hair Toxx, która jest wolna od:

W składzie aktywnych: hydrolizowana keratyna, olej arganowy, witamina E, aminokwasy. Całość w formie lekkiej emulsji, która nie obciąża włosa — nie sklei się po tygodniu, co jest częstym problemem przy niektórych intensywnych maskach.

Dla kogo krioterapia?

Zabieg sprawdzi się, jeśli masz włosy:

Nie stosuje się jej na włosach idealnie zdrowych (niepotrzebne) ani przy aktywnym łuszczącym się grzybie skóry głowy — wtedy trzeba najpierw wyleczyć skórę.

Jak wygląda wizyta

  1. Diagnoza — oglądam strukturę włosa, skórę głowy, omawiamy cel.
  2. Mycie — delikatny szampon oczyszczający, bez silikonów.
  3. Aplikacja kuracji Hair Toxx — od linii nasady po końce, z rozczesaniem.
  4. Czas działania — 15–20 minut pod ciepłym kapturem (łuski się otwierają).
  5. Krioterapia — praca „żelazkami" −16°C pasmo po paśmie, około 30 minut.
  6. Stylizacja — suszenie, modelowanie. Można wyjść prosto na wieczór.

Cała wizyta: około 1,5 godziny. Efekt widać od razu — włosy są gładsze, bardziej sprężyste, ewidentnie błyszczące.

Jak długo utrzymuje się efekt

Pojedynczy zabieg daje efekt na 4–6 tygodni. Jeśli zależy Ci na trwałej odbudowie, zalecam serię: 3 zabiegi co 2–3 tygodnie, potem zabieg podtrzymujący co miesiąc lub co sześć tygodni.

Realistyczne oczekiwania: krioterapia to regeneracja, nie cud. Mocno zniszczonych włosów (np. po spalonej platynie) nie „odbuduje" od nowa — ale zdecydowanie poprawi ich kondycję, wygląd i ułatwi codzienną stylizację. Czasami najlepszym rozwiązaniem jest seria krioterapii + precyzyjne ścięcie końcówek.

Ile kosztuje krioterapia w Łodzi

W salonie Prohair cena krioterapii zaczyna się od 150 zł i zależy od długości oraz gęstości włosów. Serię 3 zabiegów można skonsultować pod kątem pakietu — skontaktuj się z nami telefonicznie lub przez Booksy.

Krioterapia vs botoks na włosy — różnice

Oba zabiegi celują w regenerację, ale działają inaczej:

Często łączymy oba: najpierw botoks (głęboka odbudowa), potem krioterapie co kilka tygodni jako utrzymanie.